P O D S T A W O W E    W S K A Z Ó W K I


Żywienie: Hovcie są dużą rasą i rosną bardzo szybko, dlatego bardzo ważny jest początkowy okres do około 18 miesiąca ich życia, co będą w nim jadły i ile. W tej chwili najlepszym pożywieniem dla psa jest karma. Dlaczego? Bo jest tak zbudowana, że nie trzeba nic więcej już podawać psu, żadnych witamin, wapna, itp. Chroni psa przed krzywicą, enostozą (młodzieńcze zapalanie szpiku kostnego; objawia się kulawizną i osowieniem psa), nabytą dysplazją, itp. Zapewnia mu najlepszy i najzdrowszy rozwój, daje energię i siłę do zabawy. Na rynku jest dużo karm, według mnie godne polecenia są karmy z tzw. wyższej półki, czyli Hill`s, Husse, Brit, Eukanuba, Royal Canin, Orijen, Wolfsblut, Happy Dog (jednak może spowolnić wzrost psa, przez co oszczędza stawy). Dobrą karmę można poznać po składzie procentowym białka i węglowodanów. Najlepiej porównać tenże skład do Hill`sa. Moje zalecenia to:

Jeśli nie chce jeść jednej karmy, warto popróbować inne. W końcu i nasze psiaki mają swój, często mocno wybredny, gust ;-)

Do karmy można podawać twaróg. Zalecane też jest podawanie witaminy C (dla ludzi, jedną pastylkę dziennie profilaktycznie lub nawet do 4 dziennie, gdy pies w etapie wzrostu ma tzw. miękką łapę) i tranu w kapsułkach (też jedna dziennie, profilaktycznie, na sierść; kupić można w aptece).

Jeśli z psem się coś dzieje, zaczynają mu się wykrzywiać nogi lub jest jakiś niemrawy, to dobrze jest mu podać wzmacniającą, uderzającą dawkę witamin w postaci VMP Pfeizera (1 tabletka na 10 kg, ale tylko przez miesiąc i odstawić). W tej chwili może być problem z nabyciem VMP. W zastępstwie może być Eltam lub Vetzyme (są różne rodzaje tych witamin, więc w zależności od tego co psu brakuje). W razie kłopotów ze stawami to Caniviton. Zawsze dobrze jest jednak skonsultować się ze swoim weterynarzem.

PSU NIE WOLNO DAWAĆ DO JEDZENIA MIĘSA (mieszać z karmą)! Dlaczego? Bo mięso zawiera dużo fosforu, natomiast śladowe ilości wapna, a szczeniakowi do budowy kośćca potrzebny jest przede wszystkim fosforan wapnia. Podawanie mięsa do karmy zaburza nam usystematyzowany skład karmy i powoduje wypłukiwanie wapna z kości (brak przyswajalności wapna), co kończy się enostozą (młodzieńcze zapalenie szpiku kostnego, objawia się długotrwałą kulawizną i wielkim cierpieniem młodego psa, pozbawionego możliwości swobodnego biegania), francuską postawą kończyn przednich, krowią tylnych i tzw. miękkimi łapami, czyli nie całkiem prostymi nadgarstkami.

Starajmy się podawać psu jedzenie mniej więcej o stałych godzinach. Nie zostawiajmy jedzenia w misce i nie pozwólmy, żeby pies jadł kiedy chce i ile chce. Musi mieć wyznaczoną porę i dawkę jedzenia. Jak nie zje, to zabieramy miskę i dajemy w następnym terminie karmienia. Małe szczeniaki jedzą 3 – 4 razy dziennie, z wiekiem zmniejszamy częstość karmienia, a zwiększamy porcje przypadające na jeden raz. Ilość karmy podajemy zgodnie z rozpiską producenta. Podaje on tabele, w których krzyżujemy wiek psa z jego wagą. Ilość gramów dzielimy na ilość porcji (dawki, które mamy w tabeli nie są na jeden raz, a na jeden dzień!). Pamiętajmy o tym, żeby pies miał zawsze świeżą, zimną wodę. Szczeniak zazwyczaj je w czasie zabawy, więc powinien mieć dostępny pokarm przez około 30 minut, starszy pies, jedzący 1 – 2 dziennie, je jednym ciągiem i po skończeniu, powinniśmy mu zabrać miskę. Karmę podajemy nienamoczoną, gdyż w razie jej zostawienia przez psa, będziemy musieli ją wyrzucić, bo namoknięta, szybko gnije i nieprzyjemnie pachnie, pies nie będzie chciał jej ponownie jeść. NAJWAŻNIEJSZE!!! SZCZENIAK W CZASIE NAJWIĘKSZEGO WZROSTU MUSI BYĆ CHUDY! Przekarmienie prowadzi do problemów z kośćmi i stawami, które kończą się enostozą lub nabytą dysplazją. Nie litujmy się nad nim i nie dawajmy mu przez cały dzień czegoś do podjedzenia. To samo z żebraniem. Pies, który nigdy nie dostał ze stołu w czasie spożywania przez nas posiłku, nie będzie żebrał. Jeśli już koniecznie chcemy mu coś dać, to tylko wtedy, gdy wszyscy już zjedzą i jest posprzątane ze stołu, żeby nie było skojarzenia, ze jak będzie się ślinił i patrzył w oczy to od razu coś dostanie. Dawanie pokarmu słabszemu w hierarchii w czasie spożywanie przez nas posiłku oznacza słabość i w oczach psa nie jesteśmy już dominantem.

Inny stereotyp to urozmaicanie psu jedzenia. Nieprawdą jest, że pies musi mieć zmienianie pożywienie jak człowiek, bo mu się nudzi i nie smakuje. System trawienny psa jest trochę inny od naszego i najlepsze dla psa jest właśnie jedzenie przez całe życie tego samego pożywienia. Gdyż żołądek się do niego przyzwyczaja i wytwarza odpowiednie do trawienia tego pożywienia soki. Każda zmiana posiłku kończy się niestrawnością, wymiotami i biegunką. Lepiej tego unikać.

A tu "średnioważona" tabelka wzrostu młodego hovcia:

Wiek

Waga samców
średnio w kg

Waga suk
średnio w kg

Wzrost samców
w cm

Wzrost suk
w cm

2 miesiące

8,10

7,30

38

35

2,5 miesiąca

11,30

9,30

 

 

3 miesiące

14,70

11,70

44

42

3,5 miesiąca

17,60

14,70

 

 

4 miesiące

19,10

17,30

52

48

4,5 miesiąca

23,4

19,60

 

 

5 miesięcy

25,30

22,00

58

53

5,5 miesiąca

27,40

23,60

 

 

6 miesięcy

31,80

25,50

62

57

Miski: metalowe na podnośnikach, dostosowywać do wzrostu psa. Pies zawsze musi mieć świeżą, zimną wodę w misce.

Kości: tylko cielęce lub wołowe.

Posłanie: najlepiej pled lub materac obłożony kocem. Kosze są niewygodne i ulęgają zjedzeniu w pierwszym miesiącu. Posłanie powinno się znajdować w suchym, zacisznym miejscu domu, gdzie pies będzie mógł spokojnie spać, ale też i obserwować co się dzieje w domu. Posłanie to azyl. Nie wolno na nim karać ani karcić psa. Można natomiast jako karę zastosować polecenie: na miejsce. Pies musi wiedzieć, że jest to jego kąt i czuć się w nim bezpiecznie.

Pielęgnacja sierści: 2 szczotki - z włosia końskiego (twarda) i metalowa z szerokimi odstępami w formie grzebienia do wyczesywania puchu, podszerstka i rozczesywania kołtunów. Czesać należy w początkowym okresie jak najczęściej, żeby pozbyć się sierści szczenięcej, potem - wg potrzeb.

Kąpanie: Psa kąpiemy kiedy jest brudny lub wg potrzeb, nie ma reguły, że co jakiś czas. Szampony: zwykły dla psów z lanoliną, żożobą lub olejkiem norkowym.

"Uprząż": skórzana obroża dostosowana do wielkości psa, nie za ciężka. Smycz też skórzana z możliwością dostosowania 3 długości. Dobrze jest, jeśli pies jest też przyzwyczajony do kagańca.

Coś na temat chodzenia z psem na smyczy. Nigdy nie prowadźmy psiaka na napiętej smyczy, gdyż to powoduje, że nasz pies czuje silne poparcie z tyłu, z naszej strony i staje się bardziej bojowy, tzn. agresywnie zachowuje się w stosunku do innych psów, choć nie ma do tego żadnych podstaw. Smycz zawsze powinna luźno zwisać i nigdy nie ściągajmy jej na widok innego psa idącego w nasza stronę.

Zabawki: wszelkiego rodzaju węzły, piłki tenisowe, twarde piłki na sznurku, gryzaki, szmaty flanelowe - wszystko to wyrabia u psa chwyt, co się przyda przy szkoleniu obrończym.

Wychowanie: pies musi być zdominowany, nie może rządzić w domu i nie może być w środku hierarchii rodzinnej, musi być zawsze na samym jej końcu. Każde polecenie musi być konsekwentnie i sumiennie egzekwowane. Psa oczywiście nie wolno bić. Uczymy poprzez system kar i nagród. Nagroda to smakołyk, pogłaskanie, miły ton głosu; kara - to ostry ton głosu i zdecydowane fee lub źle, szarpnięcie za obrożę. Nie podnosimy ręki na psa, gdyż potem będzie miał odruch bojący na każdą osobę, która podniesie na niego rękę, a w efekcie może też zaatakowac (najlepszą obroną jest atak...). Wprowadzenie konsekwentnego od samego początku prowadzenia psa ułatwia późniejsze profesjonalne szkolenie i współżycie z dobrze wychowanym psem.

W tej chwili wiele osób odchodzi od teorii dominacji, ja jednak pozostaję przy niej twardo. Osoby, które ją zazwyczaj ośmieszają mają duże problemy ze swoimi psami i z ich prowadzeniem. Zawsze powtarzam, że nieważne czy dana osoba stosuje teorię dominacji czy też tylko pozytywne warunkowania, ważne by pies był karny, posłuszny i nieagresywny oraz by mieć nad nim pełną kontrolę. To jak to zrobicie, czy poprzez hierarchię, dominację czy też pozytywne i tylko marchewkowe warunkowanie to wasza sprawa, ważne by psiak był dobrze wychowany.
Jak wygląda dominowanie psa? W okresie szczenięcym może ono mieć miejsce nawet po kilka razy dziennie, w czasie zabawy (gdy pies dostaje tzw głupawki i ostro nas atakuje) i zawsze stanowczo przy każdej próbie przejęcia władzy przez psa, czyli przy coraz mocniejszym gryzieniu za nogi i ręce, próbie wchodzenia na łóżko, itp. Przytrzymujemy szczeniaka stanowczo i czekamy aż się uspokoi. Nie puszczamy zaraz po chwili spokojnego leżenia, bo po 2 sekundach znowu będzie się bronił i gryzł. Trzymamy aż do pełnego poddaństwa i uspokojenia się psa. Nie może mu się udać nas ugryźć. Gdy psiak nas gryzie możemy złapać go za mordkę i przytrzymać aż się uspokoi. Skarcić szczeniaka można tak jak suka, poprzez potrząśnięciem go za skóre na szyi. Warto dać psu zabawkę i pokazać że może ją gryźć a my będziemy się z nim nią bawić.

Najważniejszą z pierwszych komend jest przychodzenie do nogi. Od tej pory zawsze musimy mieć coś w kieszeni dobrego, by po każdym naszym zawołaniu i przybiegnięciu na nie psa, nagrodzić go, pochwalić i pogłaskać. W ten sposób, 4 miesięczne szczenię na każde zawołanie przychodzi do nogi. Z tymże, za każdym razem musi dostać za to nagrodę.

Psu należy pozwalać się bawić z innymi psami (po przejściu kwarantanny), chyba że zauważymy, że obcy pies próbuje zjeść naszego na żywca. Obcym ludziom też należy pozwalać na głaskanie naszego psa, w ten sposób uczymy go kulturalnego zachowania w każdym środowisku. Gdy już podrośnie i skończy się kwarantanna szczepieniowa, należy zapewnić szczeniakowi odpowiednia dawkę ruchu, tyle ile sam będzie chciał, rower możemy używać, gdy pies skończy 18 miesięcy. Zaczynamy z nim chodzić po ulicach, najpierw spokojniejszych, by potem przejść do samego centrum miasta. Pies nie powinien się bać samochodów, autobusów, tramwajów, itp. Trzeba też z nim chodzić na rożnego rodzaju rynki, bazary, giełdy, gdzie jest dużo ludzi i gdzie jest głośno i dzieje się to, czego normalnie pies nie widuje. Gdy będzie już całkiem duży (około 9 m-cy), możemy zacząć przy nim strzelać ze straszaka, najpierw z dużej odległości, potem z 10-20 metrów. Przy strzale potrzebne są dwie osoby, jedna strzela, druga głaszcze psa i się z nim w tym czasie bawi, żeby pies nie skojarzył sobie tego dźwięku z czymś niemiłym.

Spacery: Mały szczeniak dawkuje sobie sam ilość ruchu. Nie wolno go zmuszać do wysiłku, bo może się to skończy przeciążeniem nóg, a w końcu dysplazją. Jeździć z psem przy rowerze w dowolnym wymiarze czasu i kilometrów można po 18 miesiącu życia, do tego wieku to max. 30 minut. Spacery powinny być jednostajne, najlepiej po lesie lub dużym parku, gdzie możemy spuścić psiaka ze smyczy, żeby swobodnie pobiegał. Oczywiście najlepsze są wyprawy w towarzystwie innych psów w tym samym wieku. Hovy nie mają tendencji do kłusownictwa, trzymają się blisko nogi i nie znikają na długie godziny. Nawet jak coś je bardzo zainteresuje lub poczują zapach zwierzyny to odbiegną na kilkadziesiąt metrów, po czym szybko wracają. W czasie spacerów musimy pilnować, żeby nasz ulubieniec nie zjadał przeróżnych, nie zawsze przyjemnie pachnących ciekawostek. W wieku młodzieńczym czasem się to zdarza, potem przechodzi. Kolegów do zabaw też musimy selekcjonować. Nie róbmy krzyku, gdy jakiś większy psiak zdominuje naszego, przewracając go na plecy i warcząc. To normalne zachowanie. Natomiast powinniśmy już stanowczo zareagować, gdy stanie się to nagminne, czy też obcy pies zacznie gryźć nie na żarty naszego psa. Potem hovciu może mieć uraz do innych psów. Nie bierzmy naszego szczeniaka na ręce, gdy zobaczymy, że jakieś olbrzymie zwierzę zbliża się do nas. W ten sposób uczymy naszego psa tchórzostwa i odwagi tylko przy właścicielu, zazwyczaj kończy się to agresywnością ze strachu. Obcy pies też do nas od razu przyleci, żeby choć tylko zobaczyć co my tam chowamy na rękach. Uczmy cały czas chodzenia na smyczy naszego psiaka. Nie pozwólmy mu nas ciągnąć, to oznacza złą hierarchię w rodzinie. I najważniejsze: nagradzajmy go za każdą dobrze wykonaną komendę, szczególnie przyjście do nogi. W czasie spaceru wołajmy go od niechcenia do siebie i zawsze nagradzajmy. Często zdarza się tak, że nasz maluch bawi się w najlepsze, a my koniecznie musimy już iść. On oczywiście za nic w świecie nie przyjdzie do nogi. Musimy go przechytrzyć. Nie wolno wyrobić u psa nawyku, że jak bierzemy go na smycz, to oznacza to koniec przyjemności i powrót do nudnego domu. Zróbmy mu niespodziankę: jak już przyjdzie, po parominutowym wołaniu z gromady bawiących się psów, pochwalmy go i pozwólmy się znowu pójść pobawić. Po chwili zawołajmy go znowu i dopiero wtedy pójdźmy do domu, oczywiście wcześniej smakołyk. Starajmy się przechytrzyć naszego psiaka w każdej sytuacji, żeby wydawało mu się, że jak coś zrobi to tylko z korzyścią dla siebie, a w rzeczywistości wykonał nasz rozkaz.

Szczepienia: wg swojego weterynarza. Szczeniak przychodzi z hodowli zawsze po pierwszym szczepieniu na tzw. komplet dla szczeniąt. Kolejne szczepienie powtórnie na ten sam komplet jest po 3 tygodniach. Następne szczepienia w odstępie 2-3 tygodni to wścieklizna i coronovirosa (może być też podana razem z kompletnym szczepieniem, zazwyczaj jest powtarzana). W tej chwili są już szczepionki tzw. nowej generacji i nasz maluch kwarantannę kończy zazwyczaj w 10-11 tygodniu życia.

Odrobaczanie: profilaktyczne co pól roku. Po pierwszym tygodniu, gdy szczeniak będzie już na nowym miejscu, zalecane jest ponowne odrobaczenie. W początkowym okresie należy odrobaczać szczeniaka przy każdym szczepieniu.

Zostawianie w domu samego psa na nieobecność właściciela: Szczeniaka nie polecam, bo jak wrócimy do domu to znajdziemy przestraszonego, malutkiego, zapłakanego psiaka, który zniszczył nam wszystko co było w zasięgu jego łapek i zębów. Do zostawiania samemu należy psiaka przyzwyczajać stopniowo. Zaczynamy naukę po około 2 tygodniach od przybycia do nowego domu, gdyż po tym czasie maluch się już zadomowił i czuje pewnie na tym terenie. Zostawianie musi być stopniowe, najpierw na 15 – 20 minut, następnym razem trochę dłużej, aż dojdziemy do kilku godzin. Zostawienie 2 miesięcznego malucha na 8 godzin w pierwszym dniu pobytu w nowym domu, skończy się dla naszego domu i dla psiaka nieciekawie. Zostawiajmy go w pomieszczeniu, w którym jest jak najmniej rzeczy, które mógłby zniszczyć. Pochowajmy wszystkie buty, książki, gazety, cokolwiek co można by było rwać, z widoku psich oczu. Nie zostawiajmy żadnych kurtek i płaszczy, które zachęcająco kołyszą się po ich dotknięciu łapą i na których można ćwiczyć siłowanie się. Zostawmy psu jak najwięcej zabawek, węzłów, piłek (na tyle dużych, żeby nie mógł ich połknąć), jakąś flanelową koszulę, szmatkę, czy coś co mógłby spokojnie rwać, ćwicząc na tym swoje zęby i siłę. Pamiętajmy o wodzie. Zostawiamy samego malucha nakarmionego, wysikanego i wybawionego. Czyli zmęczonego, ma mieć skojarzenie, w momencie w którym zostaje sam, ma iść spać. Po powrocie nagródźmy go za dzielność i pobawmy się z nim.

Lektura "obowiązkowa":

  1. John Fisher: "Okiem psa" i "Dlaczego mój pies ..."

  2. Jan Sennell: "Zapomniany język psów"

  3. "Encyklopedia La`Roussa - Pies".

Jest wiele książek na rynku, na temat psychiki i wychowywania psów. Czytać można wszystko, nie należy jednak każdej rady z książki wprowadzać na "własne podwórko". Poszerzać wiedzę i wyciągać wnioski odpowiednie do naszej sytuacji, taka moja rada ;))